Trekking w Himalajach: z Jomson do Muktinath

Jaki trekking wybrać?

Decydując się na ten trekking dokonujemy wyboru. Alternatyw jest wiele, ale region Mustangu to specyficzny teren. To pustynny, pylisty, surowy klimat z wielkimi przestrzeniami, w odróżnieniu od pełnej roślinności drogi do Annapurna Base Camp. Kto lubi takie klimaty, będzie w raju 😊

 

trekking
już niedaleko do Kagbeni

trekking

wiatr, słońce i chłód to mocne doznania podczas trekkingu

trekking
Na tym mostku trudno się było utrzymać tak wiało

Szczęście w chmurach

Po ostatniej podróży do Ladakhu, to właśnie takie księżycowe krajobrazy przyciągają mnie najbardziej. Do Jomson koniecznie trzeba przylecieć samolotem. Lot nad Himalajami oświetlonymi pierwszymi promieniami słońca trudno zapomnieć. Dla mnie to było bardzo ekscytujące przeżycie. Taka mała kruszynka wśród ośmiotysięczników. Huk silnika, stewardesa zgięta w pół pod sufitem,rozdająca watę do uszu i cukierki. Te długie minuty „rozgrzewania” silnika i potem już tylko pęd, huk i lot.

Żeby polecieć to trzeba mieć trochę szczęścia, bo bardzo często loty są odwoływane z powodu silnych wiatrów, ale my je mieliśmy😊 i to dwukrotnie😉

trekking
no to lecimy!

Podróż z gorącej Pokhary, do surowego zimna to też duży przeskok. Po 20 minutach stajesz stopami w zupełnie innym świecie. Rejon dolnego Mustangi to kultura tybetańska. Z Kagbeni jest tylko 90 km do granicy z Tybetem, to czuć i widać. Sklepiki tybetańskie z rękodziełem, ludzie z ogorzałą twarzą i surowymi rysami. Jaki i osiołki objuczone towarami.

trekking
Do niedawna to był jedyny oprócz konia środek transportu. Teraz zaczynają budować tu drogę i pojawiło się wiele samochodów, więc już niedługo podczas trekkingu nie będzie można podziwiać takiego widoku. Pośpieszcie się!

Jedzenie jest skromne, ale dobre i rozgrzewające. Można skosztować nawet steku z jaka i oczywiście pierożki momo. Wspaniałe są curry warzywne i przysmak dzieciaków tsampa (gruboziarnista mąka z prażonego jęczmienia). Ma bardzo kleistą konsystencję i brązowy kolor. Podawana jest do zupy albo w formie porannej owsianki.

Idziemy na spacer nad rzekę. To tutaj wielu pielgrzymów składa spopielone zwłoki swoich bliskich. Zostawia kamienie z wyrytymi modlitwami. Tutaj też jest granica z górnym Mustangiem. Dostać się do niego nie jest łatwo, trzeba mieć pozwolenie i oczywiście słono zapłacić.

Życie w Mustangu jest ciężkie. Zimy są nie do wytrzymania i zostaje na nie tylko garstka ludzi ze zwierzętami. Reszta schodzi do ciepłej Pokhary. Sprzedając tam różne towary i czekając na wiosnę. Tak było zresztą od lat. Przez te tereny zawsze przebiegał szklak handlowy między Tybetem a Katmandu. Cale karawany kupców z towarami przechodziło przez góry. Zwłaszcza uciekając przed zimą.

trekking
Owce i kozy, mocno owłosione;), wszędzie ich było pełno

Buddyjska szkoła

Wielu kapłanów Buddyjskich wędrowało tymi drogami po drodze zakładając tu klasztory. Mieliśmy okazje zwiedzić jeden z nich. Powstał 1400 roku i z tego okresu znajdują się w nim księgi pisane złotym atramentem oraz inne relikwie. Obecnie jest w nim szkoła dla mnichów. Młodzi chłopcy pobierają tu nauki. Dzień dla nich zaczyna się już przed 5 rano, kiedy gromadzą siew klasztorze na modlitwy. Po całej okolicy rozchodzi się głos bębnów. Głośny, nawołujący. Zajęcia trwają, aż do wieczora, koniec dnia oznajmiają kolejne donośne odgłosy bębnów.

Jeden z chłopców oprowadził nas po klasztorze. Mówił świetnie po angielsku. Z chęcią odpowiadał na pytania. Tłumaczył obrazy na ścianach przedstawiające koło życia. W klasztorze panował półmrok, poruszaliśmy się po nim boso i cicho. Ze ścian zerkały na nas groźne maski z wielkimi zębami i wyłupiastymi oczami. Kiedyś każda maska miała swój taniec. Teraz wisi obrastając kurzem.

trekking
poletka przed miastem
trekking
Kagbeni zostało już za nami…

Z Kagbeni do Muktinath droga jest już bardziej stroma.  Jest zimno, dlatego tak wielkim powodzeniem cieszą się tu ciepłe szale z Jaka. Można je kupić wszędzie, nawet na ulicy. W każdej wiosce na drodze ustawione są krosna. Na nich powiewają szale. Różnokolorowe. Różnej wielkości. Obok szali na stolikach rozłożona jest biżuteria własnej roboty: korale himalajskie i turkusy, bransoletki z kości z  jaka i ozdobne portfele. Część przedmiotów może mieć nawet dużą wartość, jak medaliki i dzwonki wystawiane przed tybetańską chatą, przez staruszka. Turyści pochylają się, oglądają, rzadko kupują.

trekking
piękne i ciepłe szale a w dodatku niedrogie

Odpuszczanie grzechów

Docieramy do celu. Świątynia Muktinath. To nie tylko nasz cel, ale cel wielu pielgrzymów. Podobno kto tu przyjdzie i wykąpie się na zawsze odpuszczone będą jego grzechy. Zdaniem przewodnika 90 procent pielgrzymów to robi, ale mnie trudno sobie wyobrazić zanurzenie w lodowatym basenie. Oprócz tego ze ścian w postaci kilkudziesięciu małych strumieni leje się woda, pod nią trzeba się opłukać. My tylko moczymy dłonie, może choć troszkę win zostanie nam odpuszczone😉

Na środku stoi hinduistyczna świątynia, mała, otoczona murkiem z licznymi dzwonkami do których przywiązane są wstążeczki. To pewnie pielgrzymi je tu zostawili. Dzwonie każdym po kolei, obchodząc świątynię dookoła. Roznosi się melodia o różnych tonach, bo każdy dzwonek jest inny. Ma inny kształt i serce.

trekking
Świątynia Muktinath

Teren wokół świątyni przypomina park, jest kilka malutkich świątynek i postać czarnego Buddy. Jest ogromna, ale jeszcze większe góry tuż za nim. W wieczornej poświacie wygląda to groźnie.

 

Noc na 3800 jest piękna. Głęboka, czarna z poświatą gwiazd. Przenikające zimno nie chce odpuścić nawet pod kilkoma warstwami kołder.

trekking
dobre miejsce na wyciszenie

Trekking Jomson do Muktinath to wycinek trekkingu wokół Annapurny. Spotykamy na trasie kilku Polaków, którzy właśnie go przechodzą. Zajmuje on kilkanaście dni, my już niestety nie mamy czasu wiec wracamy do Pokhary by dobrze się umyć (po kilku dni bez ciepłej wody) i rozgrzać:)

 

A jeśli interesuje was relacja z odmiennego, tropikalnego i dzikiego klimatu w Nepalu to zapraszam:)http://www.everystep.pl/2017/11/nepalskie-tropiki-czyli-o-poszukiwaniu-nosorozcow-w-parku-chitwan/

 

 

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *