Kerala: nakarm swoją duszę i ciało

Kerala, na sam dźwięk tego słowa napływają wspomnienia.., zielonych, herbacianych wzgórz, zapachu przypraw korzennych, szerokich kanałów po których majestatycznie przemieszczają się ogromne łodzie.

Ta kraina w południowych Indiach tak inna od zatłoczonej, rozkrzyczanej i przykurzonej reszty kraju, daje chwilę odpoczynku i regeneracji.

Chcę zabrać was tam na chwilę w podróż…

Kiedy słońce wstaje..

A teraz wyobraźcie sobie, że stoicie na szczycie góry, a poranne mgły opadają ukazując oczom soczyście zielone pagórki skąpane w słońcu. Kiedy podejdziecie bliżej i dotkniecie mokrych od rosy listków okaże się, że są to krzewy herbaciane ciągnące się kilometrami łagodnych wzgórz. Listki twarde w dotyku zrywane są specjalnymi metalowymi nożycami przez pracujące na polach kobiety.

Najpiękniej pola wyglądają o wschodzie słońca kiedy niebo mieni się żółcią i czerwienią a z nad pól unosi się delikatnie mgła tworząc później pasma chmur.

 

Niekończące się pasma górskie porośnięta gęsto plantacjami herbaty

Wodne serpentyny

Albo jesteście w małej drewnianej łódeczce.. na rufie stary hindus odpycha się od tafli drewnianym wiosłem a przed dziobem ukazują się niezliczone ilości kanałów zatopionych w gęstwinie traw i drzew palmowych pośród których wyrastają małe domki. Na brzegu kobiety zmywają i piorą a dzieciaki kąpią się wesoło w wodzie.Mieszkańcy sprzedają swoje towary, ktoś przewozi kury w klatce, kto inny znów w pośpiechu wiosłuje śpiesząc się gdzieś. Pływając małą łódką można obserwować tu codzienne życie.

Najlepszy system zmywania 😉
Dzięki temu, że łódeczka była mała, można było wpłynąć w każdy kanał

 „Odrobina luksusu”

Kiedy wypływa się na większy kanał otaczają cię ogromne bambusowe, luksusowe  łodzie z których dobiega muzyka, słychać śmiechy i tańce. To houseboat słynne keralskie wodne limuzyny. Można poczuć się na nich po królewsku. Kapitan na krześle wpatrzony jest w toń, z kuchni dochodzą zapachy pieczonej ryby a kucharz z uśmiechem serwuje Ci powitalny soczek. Nie pozostaje nic poza leniwym wpatrywaniem się w okna i rozkoszowaniem błogim lenistwem.

Po 2 miesiącach tułaczki po Indiach czas na trochę odpoczynku:)
Pływające limuzyny mogą poruszać się tylko po dużych kanałach

Z wizytą w egzotycznym ogrodzie

A teraz otwiera się  bramę i znajdujesz się w ogrodzie przypraw. Podchodzisz do drzewa, zrywasz delikatnie kawałek kory, która intensywnie pachnie cynamonem, rozchylasz gałęzie dużego krzaka a tam ciężko zwisają niczym piłki bejsbolowe owoce kakaowca, kucasz i rozgrzebujesz ziemię która staje się intensywnie żółta to kurkuma, tuż obok wystaje spory korzeń, to imbir, idziesz kawałek dalej a przed nosem wyrasta ci krzew kawowy. W głowie się kręci od zapachów i kolorów w  keralskim spiece garden.

W ogrodzie jest też mały sklepik, gdzie sprzedawane są towary prosto z krzaka a dla zabawy można w ogrodzie spróbować wdrapać się na palmę kokosową po specjalnej drabinie.

Świeżo ususzona kora cynamonowca
Drzewo kakaowe
Niełatwa wspinaczka na palmę kokosową. Precyzji wymagało odpowiednie zaczepienie stopni

Kathakali – taniec oczu

A teraz do twoich uszu docierają delikatne dźwięki…idziesz za dźwiękami i oczom Twoim ukazują się przepięknie wymalowane i ubrane postacie, z dzwoneczkami na nogach, w mocnych makijażach, ale największe wrażenie robią ich oczy poruszające się w takt muzyki, w prawo, w lewo i coraz szybciej. Jesteś na przedstawieniu Kathakali. Zaczyna się ono do pewnych rytuałów, namalowaniu na podłodze symboli kredą, zapaleniu świec, przystrojeniu kwiatami. Potem wchodzą artyści i  ich makijażyści, zaczyna się ponad półgodzinne tworzenie wyrazistych i bardzo kolorowych makijaży. W kolejnym etapie ..muzyka grana na…, gesty, mimika i opowiadana jest historia za pomocą muzyki i ciała. Historia opowiedziana tylko przez mężczyzn.

Taka właśnie wygląda Kerala zwana inaczej „spice garden of India”. Zielona, herbaciana kraina, z pięknymi parkami narodowymi, gęstą dżunglą, słynąca z bogactwa przypraw, które już od 3000 lat p.n.e były tu uprawiane i zainicjowały szlaki handlowe m.in. Vasco da Gamy czy Kolumba, co zresztą trwa do dnia dzisiejszego.

W architekturze, kulturze i kuchni można odnaleźć wpływy greckie, romańskie, chińskie, francuskie, portugalskie i holenderskie.

Kuchnia gdzie rządzi kokos

Wędrując po miasteczkach Kumili  czy Munnarze co chwila przyciągają nasz wzrok  i węch sklepy korzenne, gdzie można kupić świeży kardamon, cynamon, wspaniałe kakao i czekoladę. Są też nielegalne bimbrownie gdzie co rano rozlewane jest świeżo sfermentowany napój kokosowy. Smakuje wspaniale w  upalne dni.

Ale hitem Kerali są naleśniki z kokosa, zawijane w liście bananowca i pieczone w garnku na parze.

Bimbrownia gdzie można zjeść śniadanie i popić kokosem
Genialny smak naleśników kokosowych serwowanych co rano
Na kolacji w tradycyjnym barze. Oczywiście większość sosów jest na bazie kokosa a za talerz służy liść bananowca.

 

Warzywniak:)
Kardamon
Goździki suszone na słońcu

Triumfy święci tutaj Ayurweda…

nie tylko jako system leczniczy ale także jako styl życia i dziedzina naukowa.

Masaż Ayurewdyjski…najpierw  ciało jest smarowane wonnymi olejkami, nad głową wisi zawinięty supeł z materiału po którym kropla za kroplą ścieka powoli na czoło olejek, masując skórę pomiędzy brwiami , miejsce gdzie znajduje się czakra. Skóra na czole rozluźnia się i daje głębokie uczucie relaksu. Olejki działają na emocje,ciało i umysł usuwają toksyny,poprawiają funkcjonowanie systemu immunologicznego, dodające sił witalnych, regulujące system nerwowy .

Ayurweda, to najstarszy system leczenia na świecie, praktykowany w Indiach od 5000 lat, jest połączeniem medycyny z filozofią i dotyczy harmonii ciała, duszy oraz umysłu. Idealne warunki klimatyczne w Kerali sprzyjają uprawie roślin leczniczych niezbędnych do jej praktykowania.

Powstało tu wiele szpitali ayurwedyjskiech, jest też największa liczba szkół gdzie można zdobywać wiedzę na temat tej dziedziny i mieszka najwięcej praktykujących ją ludzi na świecie.

Poza tym Kerala to stan Indyjski gdzie…

…. mieszka większy odsetek kobiet niż mężczyzn w dodatku są to najbardziej wykształcone kobiety w całej Azji!

….średnia życia z całych Indii jest najdłuższa, a śmiertelność noworodków najniższa.

….., gdzie żyje najwięcej słoni w całych Indiach

….klimat jest łagodny i ciepły. Monsuny są obecne tylko w miesiącach czerwiec-listopad a lato trwa od lutego do maja. Jest więc ciepło nawet kiedy pada deszcz.

Będąc w Kerali koniecznie trzeba:

  1. Odwiedzić miejscowość Munnar i skosztować oprócz herbaty również lokalnej czekolady, pójść do fabryki herbaty i ochłodzić się przy wodospadzie.
  2. Zrobić zakupy w jednym z setek sklepików z przyprawami w Kumily. Wybrać się na wycieczkę do Parku Narodowego Periyar by z tratwy obserwować leniwie wędrujące brzegiem słonie
  3. Pójść na spektakl tradycyjnych walk w miasteczku Kumily
  4. Odwiedzić Kerala Kathakali Center (Fort kochi) i zobaczyć tradycyjne przedstawienie Kathakali
  5. Przepłynąć się po kanałach Alleppey łodzią (najlepiej zarówno małą łódeczką jak i ogromną luksusową houseboat).
  6. Pójść na tradycyjny masaż ayurwedyjski (Sirodhaya), bądź odbyć konsultacje u lekarza ayurwedy można zaopatrzyć się w rozgrzewające i przeciwbólowe olejki ajurwedyjskie.

 

Szczegółowe informacje podane w przejrzystej formie na temat regionu Kerala i jego atrakcji wzbogacone o liczne filmiki, porady i przydatne adresy:

https://www.keralatourism.org/   lub u nas;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *